Spotkałem Ciebie na krawędzi mego świata
On przerastał mnie i nie umiałem się z nim bratać
Powiedziałas głośno STÓJ!! obejrzyj sie za siebie
Są jeszcze ludzie którym brakuje Ciebie
A ja sie Ciebie posłuchałem
Popatrzyłem dookoła...
Nie było nikogo..
Tylko jedna osoba
To byłaś Ty
Stojąca w kręgu dziwnego światła,
Rozświecając nim zakamarki mojej chorej duszy
I jak na antarktydzie okręt lody kruszy
Tak rozwalają Twe słowa
Mur który zbudowałem dookoła..
On przerastał mnie i nie umiałem się z nim bratać
Powiedziałas głośno STÓJ!! obejrzyj sie za siebie
Są jeszcze ludzie którym brakuje Ciebie
A ja sie Ciebie posłuchałem
Popatrzyłem dookoła...
Nie było nikogo..
Tylko jedna osoba
To byłaś Ty
Stojąca w kręgu dziwnego światła,
Rozświecając nim zakamarki mojej chorej duszy
I jak na antarktydzie okręt lody kruszy
Tak rozwalają Twe słowa
Mur który zbudowałem dookoła..